Józef Korpak: Polityka – Region – Powiat | Strona oficjalna

Nierówność

W minionym ustroju Polski nazywanym obecnie przez niektórych okresem PRL-u, a przez innych Komuną zdecydowana większość społeczeństwa posiadała jednakowy status materialny. Obowiązywała zasada równości. Oczywiście było wiele wyjątków od tej zasady, nie mniej partyjni liderzy, przywódcy klasy robotniczej głosili hasło „każdemu według jego potrzeb”. Wychodzono z założenia, że skoro potrzeby jednej osoby ludzkiej nie różnią się prawie wcale od potrzeb innych ludzi to zaspokojenie tych potrzeb należy realizować w jednakowy sposób. Najbardziej obrazowo przedstawiała się realizacja potrzeb materialnych i tak np. przy budowie mieszkań obowiązywał jednakowy standard określany symbolami Ml, M2, M3, M4 itd. Dla wszystkich było oczywiste, że jak ktoś ma mieszkanie M2 w Katowicach to taki sam metraż będzie miało mieszkanie M2 w Pucku, Zamościu czy Opolu. Bardzo często budynki, w których znajdowały się owe mieszkania też były jednakowe bo jeden projekt architektoniczny stanowił standard dla całego kraju. Podobna sytuacja dotyczyła wielu dziedzin m.in. samochodem dla każdego przedstawiciela klasy robotniczej miał być fiat 126 p. I rzeczywiście popularne „maluchy” dominowały na naszych ulicach od lat 70-tych aż do końca XX wieku. Ta równość była czasem bardzo frustrująca, szczególnie wtedy, gdy w jedynym domu towarowym w danej miejscowości była dostawa odzieży. Zdarzało się, że następnego dnia Panie chodziły w tych samych sukienkach a Panowie w tych samych szaketach tj. marynarkach. W obecnym ustroju – gospodarki rynkowej już się to nie zdarza. Dlaczego ? Bo w gospodarce rynkowej naczelną zasadą, oprócz wolności gospodarczej, jest nierówność.

Głównym głosicielem nierównościbył austriacki ekonomista Friedrich August von Hayek, który uważał, że nierówność ma zasadnicze znaczenie. Głosił, że ekonomiczna przewaga jednych nad drugimi staje się warunkiem postępu dla wszystkich, bowiem bogaci przecierając ścieżki, dają możliwość innym, a „wiedza raz zdobyta przez nielicznych staje się dostępna dla wszystkich”. W koncepcji Hayek’a – równość to świadoma rezygnacja z przewodzenia, średnie tempo rozwoju wzrasta przecież dzięki ludziom poruszającym się najszybciej, umiejącym nadać kierunek postępu i przewodzić większości. Tyle teoria, a jak wygląda praktyka. Nierówność, czyli gospodarkę rynkową praktykujemy odponad 20 lat i większość z nas jednak oczekiwałaby określenia pewnych granic owej nierówności. Jak się bowiem okazuje bogaci nie zawsze dają możliwości innym, a wiedza raz osiągnięta nie staje sięz automatu dostępna dla wszystkich. Ludzi poruszających się szybciej jest naprawdę niewielu, a całejreszcie, która ledwo słaniając się na nogach idzie z tyłu, nie ma kto pomóc.

Po co zatem nierówność? Przecież oprócz społecznych kłopotów potęguje ona jeszcze jakże znane i oczywiste uczucie zawiściwobec tych, którzy poruszają się szybciej, posiadają więcej i mają szczęście w życiu. Myślę, że dla wielu z nas owa nierówność powoduje, że istnieje ciągła potrzeba niesienia pomocy drugiemu człowiekowi, szczególnie tym, którzy znaleźli się na tzw. marginesie społeczeństwa. Tak więc owa nierówność daje każdemu szansę, aby się wykazać, aby pomóc, aby spełniać dobre uczynki. Jak mówi obecny papież Benedykt XVI nie ma takiego sprawiedliwego porządku państwowego, który mógłby sprawić, że posługa miłości bliźniego byłaby zbędna. Zawszebędzie istniało cierpienie, które potrzebuje pocieszenia i pomocy. Zawsze będzie samotność. Zawsze będą sytuacje materialnej potrzeby, w których konieczna jest pomoc konkretnej osobie. Nierówność zatem oprócz rozwoju ekonomicznego daje każdemu człowiekowi szansę rozwoju duchowego. Czy potrafimy tę szansę wykorzystać ?

Józef Korpak

Styczeń 2012r.

Tagged on:

Dodaj komentarz