Józef Korpak: Polityka – Region – Powiat | Strona oficjalna

Jak żyć?

To pytanie zrobiło prawdziwą karierę w ostatniej kampanii wyborczej do Parlamentu RP. Jak sobie przypominam pytanie to zadano premierowi Tuskowi w czasie jego pobytu na terenie dotkniętym nawałnicą i gradobiciem. Nie wiadomo jakiej odpowiedzi oczekiwał bohater telewizyjnego obrazka zadający tytułowe pytanie. Premier widząc rozmiar zniszczeń i słysząc rozgoryczenie poszkodowanych, dyplomatycznie nic nie odpowiedział. Następnie pytanie to powtórzyli gremialnie politycy opozycji, chcąc wykazać, że w Polsce XXI wieku po prostu nie da się żyć, albo w najlepszym przypadku żyje się bardzo ciężko. Oczywiście to, że żyje się nie lekko to wina rządzących, bo jak głosiło jedno z haseł wyborczych „nie ma biednych narodów, są tylko źle rządzone”. Hasło to miało uzmysłowić wszystkim biednym w Polsce, że ich sytuacja życiowa jest prostą pochodną złego rządzenia koalicji PO – PSL. Wynik wyborów pokazał jednak, że Polacy albo nie dali się przekonać do tej zależności, albo biedni nie poszli głosować i tym sposobem przez najbliższe lata znowu będzie nami rządzić ta sama koalicja, po której wszystkiego możemy się spodziewać, ale nie tego, że nas czymś zaskoczy.

Moim zdaniem cała ta dyskusja o kierunkach naszego życia, a w szczególności teza, że to premier, rząd, posłowie i senatorowie mogą sprawić, że będzie się nam żyło lekko, łatwo i przyjemnie jest grubo przesadzona, żeby nie powiedzieć całkowicie fałszywa. Już w czasach słusznie minionych, przewodnia siła narodu PZPR czyniła wszystko, aby każdego obywatela Polski „uszczęśliwić” podając mu dokładnie i precyzyjnie jak ma żyć. Oczywiście chodziło o szczęście, które płynie z sojuszu robotniczo – chłopskiego i wcielania w życie idei marksizmu i leninizmu. Niestety wymienione idee całkowicie rozmijały się z rzeczywistością, a szczególnie z prawami ekonomii, co jak większość mojego pokolenia wie, skończyło się wielką klapą uszczęśliwiania na siłę, głębokim kryzysem gospodarczym oraz równie głębokim kryzysem moralnym, którego skutki odczuwalne są do dnia dzisiejszego.

Osobiście z ostrożnością podchodzę do tych osób, którzy obiecują, że za ich rządów życie będzie łatwe i szczęśliwe. Doświadczenie uczy, że nasze osobiste powodzenie i szczęście w niewielkim stopniu zależy od rządzących a w dużym stopniu od nas samych oraz Opatrzności, która nad nami czuwa. Niewierzący w Boga mogą powiedzieć, że od nas samych i od przypadku lub losu, który jest szczęśliwy bądź niepewny. Zatem to od nas samych zależy jak wykorzystujemy swoje umiejętności i talenty, czy jesteśmy pracowici, a może leniwi i nic nam się nie chce, albo nic nam się nie opłaca. Czy potrafimy dobrze gospodarować swoimi zasobami, czy też jesteśmy nierozsądni i lekkomyślni. Jednym słowem w ustroju demokratycznym, jeżeli mamy na kogoś liczyć w życiu to powinniśmy liczyć przede wszystkim na samych siebie a odpowiedzi na pytanie jak żyć poszukiwać w życiorysach osób, które pozytywnie zapisały się w historii naszego kraju czy świata. Przykładów na dobro, piękno, prawdziwą miłość i pasję w życiu jest naprawdę wiele. Trzeba tylko wysilić się na poszukiwanie odpowiedniego wzorca. U nas na Górnym Śląsku ważną rolę wskazującą życiową drogę swoim członkom zawsze stanowiła rodzina. Jest ona także mocnym wsparciem, często jedynym, dla osób, którym się w życiu powinęła noga.

Trzeba zatem tak żyć, aby czerpać prawdziwą radość życia wypełniając swoje powołanie i jednocześnie dziękować Opatrzności za każdy mijający dzień.

Józef Korpak

Tagged on:

Dodaj komentarz