Józef Korpak: Polityka – Region – Powiat | Strona oficjalna

Dlaczego autonomia?

Korpak JózekOd kilku lat na Górnym Śląsku żywo dyskutowana jest sprawa autonomii tego regionu. Niewątpliwie przyczyniła się do tego działalność stowarzyszenia pod nazwą Ruch Autonomii Śląska. Dlaczego słowo autonomia wzbudza tak duży niepokój i jeszcze większe emocje? Być może dlatego, że spór toczy się o sprawy podstawowe, fundamentalne dla naszej przyszłości. A zatem o jakie sprawy chodzi? Myślę, że chodzi o suwerenność, zachowanie tożsamości i godność. Szczególnie to ostatnie słowo dla Ślązaków znaczy najwięcej, ale po kolei.
Suwerenność, czyli zdolność do samodzielnego, niezależnego od innych podmiotów sprawowania władzy na określonym terytorium, w skali regionalnej to właśnie autonomia. Dlaczego ludzie chcą być suwerenni, autonomiczni czy też mówiąc potocznie niezależni? Myślę, że odpowiedź jest stosunkowo prosta. Człowiek ze swej natury jest osobą wolną i ciężko znosi jakiekolwiek uzależnienia. Nikt nie lubi być sterowany odgórnie, lepiej podejmować decyzje samemu i na własną odpowiedzialność. Słowo odpowiedzialność jest tutaj najbardziej istotne. Czasami wygodnie jest powiedzieć to nie ja, to nie my „zawaliliśmy” jakąś sprawę, lecz Ci co rządzą z Warszawy. To minister finansów wydał złe rozporządzenie i dlatego my na Górnym Śląsku, w Bytomiu, Gliwicach, czy Tarnowskich Górach mamy związane ręce i w danej sprawie nie możemy nic zrobić.

W moim przekonaniu autonomia dla Górnego Śląska to ma być sposób na przecięcie krępujących więzów administracyjnych zależności i uwolnienie naszej inicjatywy brania spraw w swoje ręce. W uproszczeniu autonomia powinna oznaczać więcej samorządności dla regionu i społeczności lokalnych.

Wiemy dobrze jakie zmiany zaszły we wspólnotach lokalnych od 1990 roku, kiedy to nastąpiła restytucja samorządu terytorialnego w Polsce. Znamy przykłady przywrócenia samorządowych gmin. Na Górnym Śląsku po roku 1990 kilkanaście wspólnot gminnych odzyskało samodzielność min. Lędziny (1991), Rydułtowy (1992),Marklowice (1995), Pszów (1995), Imielin (1995), Miasteczko Śląskie (1995), Radlin (1997), Radzionków (1998). Czy wspólnoty samorządowe skorzystały na tych zmianach? Najlepiej wiedzą o tym mieszkańcy wymienionych miejscowości. W zdecydowanej większości samodzielność tych wspólnot przyniosła bardzo pozytywne zmiany. Mieszkańcy czują, że są u siebie i mają realny wpływ na to co się wokół nich dzieje. Potrafią należycie o siebie zadbać, gdyż mają świadomość, że w wielu sprawach mogą liczyć tylko na siebie, a to mobilizuje. Nie obawiajmy się zatem autonomii, dajmy się przekonać, że to może być kolejny krok do uwolnienia naszej społecznej energii, uwolnienia inicjatyw, impuls do aktywnej działalności na rzecz naszej regionalnej Ojczyzny, a jednocześnie spełnienie naszych aspiracji i nasza odpowiedź na wyzwania współczesnego świata. Świata, który coraz częściej daje nam do zrozumienia, że jego naczelną zasadą jest brak jakichkolwiek zasad, reguł postępowania oraz wartości moralnych w gospodarce, w społeczeństwie i kulturze.

Autonomia to również większe możliwości do zachowania swojej własnej tożsamości. Cechą charakterystyczną autonomicznego regionu jest stała dbałość i podkreślanie swoich cech osobistych, swojej historii, dziedzictwa gospodarczego i kulturowego. W celu ugruntowania swojej tożsamości powinniśmy ciągle przypominać dzieje Górnego Śląska i osoby, które swoim życiem i pracą przyczyniły się do rozwoju naszego regionu niezależnie od tego w jakim historycznym okresie, ta praca na rzecz regionu miała miejsce. Musimy wiedzieć kim jesteśmy i mało ważne jest to, czy nasza historia jest poprawna, czy się komuś spodoba, a może dla kogoś będzie niewygodna. Bez względu na różne uwarunkowania to jest nasza historia i powinniśmy z niej być dumni, a inni mogą nam jej co najwyżej jedynie zazdrościć. Dlatego tak ważna jest edukacja regionalna w naszych szkołach i zachowanie gwary śląskiej.

Celem autonomii jest również podkreślenie godności mieszkańców Górnego Śląska. Ślązacy na przestrzeni minionych lat zawsze byli bardzo tolerancyjni i odnosili się z szacunkiem do wszystkich, którzy przybywali na tą ziemię najczęściej w poszukiwaniu chleba i pracy. Wyznacznikiem oceny człowieka na Górnym Śląsku zawsze była praca jaką dana osoba wykonuje oraz czy ta praca była wykonywana dobrze, czy z największą starannością i poświeceniem dla społeczności, z którą ta osoba związała swoje życie. W historii Górnego Śląska zdarzały się przypadki, gdy godność Ślązaków, rodowitych mieszkańców tej ziemi, była deptana. Tak było min. w czasach tzw. Kulturkampfu w okresie państwowości pruskiej i tak było w okresie po II wojnie światowej w czasach PRL. Ślązaków w tych czasach traktowano jako przedstawicieli swoistego folkloru i obywateli tzw. drugiej kategorii. Jak cyniczne i brutalne było nastawienie władz państwowych PRL do Ślązaków świadczą chociażby długo przemilczane i marginalizowane wydarzenia z roku 1945 znane obecnie pod nazwą Tragedii Górnośląskiej. Można by podać jeszcze wiele innych przykładów, kiedy Ślązakom dawano do zrozumienia, kto tu na Górnym Śląsku rządzi i gdzie jest ich miejsce. Nie wyjaśniona do dziś jest chociażby sprawa tajnej instrukcji MSW dla Służby Bezpieczeństwa, aby negatywnie opiniować wszelkie wnioski dotyczące awansów Ślązaków na stanowiska dyrektorskie w zakładach pracy i instytucjach państwowych. Nie można dopuścić, aby podobne przykłady deptania godności i praw mieszkańców Górnego Śląska mogły się powtórzyć.

Teraz w wolnej i demokratycznej Rzeczypospolitej, będącej członkiem Unii Europejskiej nareszcie w pełni czujemy, że jesteśmy u siebie i mamy prawo swobodnej wypowiedzi w interesujących nas sprawach. Jesteśmy również świadomi, że przyszłość zaczyna się dziś, a tylko od nas zależy jaką wybierzemy do niej drogę. Pamiętajmy, że siła Śląska jest w nas.
Mam nadzieję, że w imię pomyślnej przyszłości młodego pokolenia Górnoślązaków doczekamy autonomii.

Józef Korpak
Październik, 2014